Komputerowy analfabetyzm, krem z filtrem na bogatości i perfumy wybierane w ciemno czyli CHCIEJLISTA 2019!

6/16/2019

Komputerowy analfabetyzm, krem z filtrem na bogatości i perfumy wybierane w ciemno czyli CHCIEJLISTA 2019!



Chwilę temu obchodziłam moje 28. urodziny i z tego tytułu spełniłam parę swoich drobnych zachcianek (oraz jedną większą – zajrzyjcie dziś na moje Stories by zobaczyć o czym mowa!). Często w takich sytuacjach aktualizuję i porządkuję moją chciejlistę, więc jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda one obecnie to zapraszam!
Doroczna aktualizacja włosowa!

6/02/2019

Doroczna aktualizacja włosowa!



Ostatni większy wpis na temat pielęgnacji moich włosów (klik!) ukazał się w maju zeszłego roku, więc to idealny moment żeby sprawdzić jak sytuacja zmieniła się od tamtej pory.

Peel Mission: robicie to dobrze! Recenzja toniku i kremu do twarzy z serii B-LIKE.

5/26/2019

Peel Mission: robicie to dobrze! Recenzja toniku i kremu do twarzy z serii B-LIKE.



Kilka miesięcy temu dostałam od agencji marketingowej propozycję przetestowania kilku kosmetyków różnych marek. O części z nich nigdy wcześniej nie słyszałam, ale pozostałych kilka znałam na tyle dobrze, że spodziewając się fajnych produktów wyraziłam zgodę na przesłanie mi takiej paczki. I tym oto sposobem w moje ręce wpadły dwa kosmetyki dotąd nieznanej mi marki Peel Mission, a konkretnie ich Terapeutyczny tonik kwasowy oraz Przeciwzmarszczkowy i ujędrniający krem. Oczywiście żadna recenzja czy inna pozytywna opinia nie była wymogiem, bo na taką paczkę po prostu bym się nie zgodziła.
O perfumach dla laika przez (prawie) laika

5/18/2019

O perfumach dla laika przez (prawie) laika


Zacznijmy od najważniejszego: praktycznie nigdy nie podobają mi się żadne perfumy z drogerii czy perfumerii. Jasne, pośród setek buteleczek zdarzały się takie w miarę i miło było dostać takową w prezencie, ale nigdy nie trafiłam na coś takiego co rozkochałoby mnie w sobie na tyle by wydać kilka stówek na flakon. Z kolei w tych tańszych bardzo denerwowało mnie, że czuję na każdym. Gdyby dany zapach był spełnieniem moich marzeń to byłabym w stanie przełknąć brak oryginalności albo wysoką cenę, ale w momencie gdy mówimy o zapachach „w miarę” to perfumowanie wydawało mi się w moim przypadku zabiegiem totalnie na siłę.
Antyoksydanty w pielęgnacji cery: Co robi  dla naszej cery koenzym Q10? Który przeciwutleniacz jest najlepszy?

5/05/2019

Antyoksydanty w pielęgnacji cery: Co robi dla naszej cery koenzym Q10? Który przeciwutleniacz jest najlepszy?



Uderzę się w pierś: do tej pory traktowałam na blogu antyoksydanty trochę po macoszemu. To znaczy, jasne, witaminą C zachwycam się odkąd tylko pamiętam, ale całą resztę zbywałam trochę machnięciem ręki.
Pięć gorszych zamienników dotychczasowych ulubieńców...

4/28/2019

Pięć gorszych zamienników dotychczasowych ulubieńców...



Mimo iż świadomą pielęgnację stosuję już od dobrych siedmiu lat i w większości kategorii udało mi się już znaleźć ponadczasowe hity, raz na jakiś czas daję się skusić na spróbowanie czegoś nowego.  Jasne, czytanie składów sprawia, że nie kręci mnie jakieś 90% kremów dostępnych w drogerii, ale wśród pozostałych dziesięciu procent fajnych składów nie wszystko ostatecznie trafia w moje gusta.
Oleje to twarzy i do włosów: moi ulubieńcy oraz... znielubieńcy ;)

4/14/2019

Oleje to twarzy i do włosów: moi ulubieńcy oraz... znielubieńcy ;)



Od olejów w pielęgnacji łatwo się odbić. Źle dobrane, źle zastosowane czy źle zmyte (na przykład z włosów) potrafią narobić kłopotu. Ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, oleje stanowią skarbnicę urody. Jestem pewna, że dziś nie mogłabym cieszyć się zdrowymi, pełnymi blasku włosami gdyby nie one. Z kolei w pielęgnacji twarzy były one dla mnie jednym z pierwszych kroków ku sensownej pielęgnacji: pamiętacie jeden z pierwszych wpisów na blogu, ten o detoksie cery? Niedawno doczekał się zresztą kontynuacji, więc wtedy Wam go przypominałam ;)
Trzy drogeryjne sera z peptydami miorelaksacyjnymi: recenzja porównawcza (Ava, Dermofuture)

4/07/2019

Trzy drogeryjne sera z peptydami miorelaksacyjnymi: recenzja porównawcza (Ava, Dermofuture)



Mijają prawie dwa lata odkąd moim bazowym serum z peptydami „rozluźniającymi mięśnie” został produkt od Dermofuture o nazwie Intensywny Wypełniacz Zmarszczek „Botox Effect”. Póki używałam tego serum w ilości maksymalnie jednej-dwóch maleńkich kropelek jego wydajność była dla mnie w sam raz, ale z czasem zaczęłam pokrywać nim większy obszar twarzy i wpadłam na pomysł znalezienia tańszej alternatywy.
Kwartalne denko! Zużycia ostatnich trzech miesięcy: ulubieńcy i buble.

3/31/2019

Kwartalne denko! Zużycia ostatnich trzech miesięcy: ulubieńcy i buble.



Przeprowadzka uświadomiła mi, że trzymanie się ulubionych kosmetyków to także pewna pułapka. Mimo, iż w szafkach rosły powoli zapasy otrzymywanych w prezencie balsamów do ciała czy różnych miniaturek, ja wolałam sięgać po sprawdzone pewniaki. Efekt? Ostatni ulubiony balsam Balea miałam wieki temu, w dzisiejszym denku kilka zużytych mazideł się pojawia, a w zapasach jeszcze są kolejne... Więc nie zdziwcie się, że po pierwsze: dzisiejsze denko jest bardzo duże jak na trzy miesiące, a po drugie... że ogromnej części z dziś pokazanych kosmetyków wcale sobie nie kupiłam. Pochodzą z najróżniejszych źródeł, wszędzie są odpowiednie adnotacje.

Aha, tam gdzie mogłam wrzuciłam link afiliacyjny do Triny.pl. Gdyby chciało się Wam zamówić coś tą drogą to super, niewielki odsetek z Waszych zakupów trafi do mojej kieszeni! Będzie mi niezmiernie miło ;)

Pacjent w trybach machiny NFZ: jak to działa i dlaczego?

3/24/2019

Pacjent w trybach machiny NFZ: jak to działa i dlaczego?



Każdy z nas czasem choruje i każdy z nas prędzej czy później będzie chciał skorzystać z oferowanego przez nasze państwo systemu opieki zdrowotnej. Ci, którzy mają z nim już jakiekolwiek doświadczenie wiedzą pewnie, że nie zawsze jest to czysta przyjemność zwłaszcza jeśli doskwiera nam cokolwiek bardziej skomplikowanego niż prosta infekcja dróg oddechowych. Skąd biorą się te wszystkie kłody rzucane pod nogi pacjentowi?
Makijaż minimalistki: czy go potrzebujemy, ile i właściwie jaki?

3/17/2019

Makijaż minimalistki: czy go potrzebujemy, ile i właściwie jaki?



Kiedy zaczynamy się interesować makijażem, nasza przygoda z kosmetykami kolorowymi biegnie z podziałem na liczne fazy. Dla ogromnej części z nas etapem, która odciska duże piętno jest zachłyśnięcie się YouTubem, blogami czy Wizażem z rezultatem w postaci kupowania ogromnych ilości kosmetyków. I kiedy zastanowimy się nad tym ile czasu zajmuje zużycie jednego różu do policzków czy palety cieni, jak kubeł zimnej głowy spada na nas świadomość że choćbyśmy się nie wiem jak starały to nie jesteśmy w stanie zużyć naszej kolorówki zanim się przeterminuje. Brzmi znajomo?
Copyright © 2016 Kosmeologika , Blogger