Witaj.


Cieszę się, że mamy okazję się poznać!



Jestem Ania, mam dwadzieścia sześć lat, studiuję w przepięknym Gdańsku i od lipca 2014 r. prowadzę bloga. Jeśli chodzi o kosmetyki to uważam się za "człowieka nauki", więc piszę tu zarówno o naturalnej pielęgnacji, jak i o osiągnięciach współczesnej kosmetologii. Moim zdaniem warto je śledzić i czerpać z nich pełnymi garściami. Skupiam się na pielęgnacji cery (zwłaszcza takiej jak moja), ale na pewno zdarzy mi się też napomknąć o włosach, makijażu czy o szeroko pojętym zdrowym stylu życia. Mam nadzieję, że Ci się tu spodoba :)

Mieszkam obecnie w ukochanej Gdyni, należę do zagorzałych fanów fantastyki oraz ciężkich brzmień. Jestem też domatorką i mieszczuchem: choć kocham zwierzęta i lubię korzystać z bogactw natury, to oddaję się tym pasjom w domowym zaciszu, a wieś i góry zupełnie mnie nie ciągną ;) Podobno uważa się mnie za osobę o bardzo silnej woli i sądzę, że nie całkiem bezpodstawnie - żałuję tylko, że w relacjach towarzyskich rykoszetuje to czasem jako upartość i brak umiejętności przyznania się do błędu. Bardzo staram się nad tym pracować, lecz o efekty musielibyście zapytać moich bliskich ;) Jestem za to całkowicie niereformowalna jeśli chodzi o brak spontaniczności. Nie znacie mniej spontanicznej osoby ode mnie, gwarantuję.

Jeśli chcesz dowiedzieć się o mnie czegoś więcej, to tutaj (klik!) będę linkować wszelkie tagi, quizy i inne zabawy tego typu. 

Gorąco liczę, że nie odstraszam Was tym wstępem ;)
Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję - do zobaczenia!

Ania


P. S. W razie jakichkolwiek pytań napisz do mnie na kosmeologia@gmail.com - odpowiem na pewno :)

17 komentarzy:

  1. Potwierdzam, zdjęcie cudne, to pewnie Park Oliwski? :) Wyszłaś na nim jak taka urocza, delikatna nimfa leśna, w wyłącznie pozytywnym znaczeniu ;) A jeżeli chodzi o brak spontaniczności, to chyba jednak Cię przebiję ;) Jestem straszną "nudziarą" i domatorką, wszystko muszę mieć wcześniej zaplanowane, nawet domowe zakupy muszą być tak chociaż dzień wcześniej przemyślane, a nie tak nagle "ubieramy się i jedziemy", nie lubię tak na już ;) Wszystko musi się u mnie uleżeć, a prezenty-niespodzianki zwykle mnie najpierw przerażają :D Co gorsze, mój mąż jest moim zupełnym przeciwieństwem i wszystko chciałby robić bez planu. Staram się czasami mu po prostu "poddać" i porwać się temu, co wymyśli, ale nie jest łatwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jeny, aż się zarumieniłam! I tak, to dokładnie to miejsce :)

      Przeczuwam duuużo wspólnych tematów na spotkaniu, już nie mogę się doczekać!

      Usuń
    2. Mam stamtąd zdjęcia ślubne :) Piękne okoliczności przyrody :)

      Ja też nie mogę się doczekać! Na pewno będzie super, choć nikogo jeszcze nie znam osobiście z listy uczestników, więc delikatnie się stresuję :)

      I również słucham cięższych brzmień! Chociaż nie zagłębiam się w konkretne płyty konkretnych zespołów muzycznych, ciężko jest ze mną porozmawiać na temat konkretnych utworów :D Zwykle mam po prostu mix różności, takie moje małe "the best of", co lubię i co wpada mi w ucho, ale zdecydowanie z kategorii rock/metal.

      Usuń
  2. Gdynia! :) Jak blisko mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, właśnie odkryłam twojego bloga, nie mam pojęcia czemu nie trafiłam tutaj wcześniej :) Można wiedzieć czy studiujesz coś związanego z tematyką bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć, ale chyba nie :P W tym roku skończyłam medycynę i moją wymarzoną specjalizacją jest dermatologia, ale nie wiem czy można powiedzieć że jest to związane z tematyką bloga :)

      Bardzo mi miło że tu wpadłaś! <3

      Usuń
    2. Super, życzę powodzenia odnośnie specjalizacji :)
      Ja studiuje chemię kosmetyczną :)

      Usuń
    3. Jeden z moich wymarzonych kierunków do zrobienia podyplomowo w przyszłości <3 Polecasz?

      Usuń
    4. Polecam, podejście do kosmetyków i skóry od innej strony. Bardzo ciekawie :)

      Usuń
  4. Aniu ty taka delikatna istota i ciężkie brzmienia? Jak to połączyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo łatwo: ja w ogóle nie jestem delikatna :D Pyskata jak nie wiem co! :D

      Usuń
  5. Witam

    Jestem skazana na Loxon 5% :( jak wesz zawiera on alkohol i coś co ma poprawić stan moich włosów- o tym przekonuje mnie usilnie lekarz ale z androgenowym nie jest łatwo. Jak na razie niestety je niszczy :( Są tak suche że sama nie lubię ich dotykać. Do tego mają mysi kolor więc obraz nędzy i rozpaczy. Masz jakiś cudowny eliksir który choć trochę by je zmienił ? Może to być nawet diabelska mikstura byle choć troszkę odżyły. Dziękuje za pomoc. Majka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w jaki sposób je niszczy> Powinien być aplikowany wyłącznie na skórę głowy i oczywiście, może je ciutkę podsuszyć u nasady, ale o niszczeniu nie powinno być mowy... Może źle go nakładasz albo stosujesz nieprawidłową pielęgnację włosów?

      Usuń

Copyright © 2016 Kosmeologika , Blogger