10/28/2018

Recenzja: naturalny krem regulujący bez kwasów. Kosmetyki DLA, krem na noc Niszcz Pryszcz



Czy pamiętacie może mój wpis zatytułowany „Recenzja: krem regulujący za dychę. Synoptis Pharma, Cera+ Solutions: Krem do skóry trądzikowej.”? Myślę, że wiele z Was będzie go kojarzyć, bo długo potem dostawałam od Was pytania o to gdzie stacjonarnie dostać krem, który bez kwasów, retinoidów i innych mocnych składników wykazuje porządne działanie przeciwtrądzikowe.


Niestety, z czasem ton komentarzy się zmienił: krem zniknął ze sprzedaży całkowicie, wrócił ze zmienionym składem i dostałam co najmniej dwie informacje zwrotne od Was, że to już nie ten sam produkt. Jak znam życie, w końcu i tak skuszę się na tę nową wersję choćby pod kątem przygotowania wpisu na bloga, ale dzisiaj mam do pokazania coś o wiele, wiele ciekawszego. Nie dość, że znalazłam zastępcę dla kremu Cera Plus, to jeszcze jest on łatwiejszy w obsłudze, a przy tym jest to kosmetyk w pełni naturalny, co wiele z Was bardzo ceni.

 

Niszcz Pryszcz: Skład i składniki


Dzisiaj porozmawiamy o produkcie marki Kosmetyki DLA: kremie na noc Niszcz Pryszcz. Podstawową substancją czynną w tym kosmetyku jest napar z kory wierzby i krwawnika, które stanowią do 70% składu produktu.

Infusion of Achillea Millefolium, Deoctum Salix Alba Bark, Cetearyl Alcohol, Borago Officinalis Oil, Simmondsia Chinensis Oil, Glycerin, Helianthus Annus Seed Oil, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Ceteareth-18, Butyrospermum Parkii Butter, Allantoin, Panthenol, Lactic Acid, Parfum, Citronellol, Limonene, Hexyl Cinnamal, Geraniol, Linalool, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid

Poza nimi mamy tu oczywiście emolienty, w tym naturalne oleje; do tego nawilżającą glicerynę i kwas mlekowy, a także substancje łagodzące. Jak widać, poza wspomnianymi wyżej naparami nie ma tu innych ekstraktów, które zawsze stanowią potencjalne źródło uczulenia. Krem nie zawiera także barwników: żółtawe zabarwienie widoczne na ostatnim zdjęciu jest rezultatem użycia naparów ziołowych.




Kosmetyk ten w konsystencji jest dość gęsty i dopiero po rozgrzaniu się w kontakcie ze skórą aplikacja robi się gładka. Pachnie dla mnie ładnie, z lekką nutą cytrusów i geranium, a woń ta jest delikatna i szybko znika. W chwilę po nałożeniu kremu czuć go na skórze, po czym prędko wchłania się zostawiając na mojej cerze bardzo przyjemne, takie aksamitno-satynowe uczucie – coś, co z kremami naturalnymi nie kojarzy mi się w ogóle (nawet te, które są stosunkowo lekkie rano wychodzą u mnie w postaci tłustawego filmu). Po nocy skóra jest mięciutka, ukojona i zaskakująco matowa. Bez najmniejszego problemu mogłam stosować go także na policzki (skóra normalna w stronę suchej).


Tyle o pierwszych wrażeniach, a teraz skupmy się na działaniu, bo jest świetne.


Przez pierwszy tydzień-dwa stosowałam krem razem z dotychczas używanym przeze mnie kosmetykiem mikrozłuszczającym, czyli Dr Medica NACZYNKA, Dermatologicznym serum zmniejszającym widoczność naczynek. Produkt ten pełnił dla mnie rolę zarówno serum z witaminą C (2% 3-O-Ethyl Ascorbic Acid), jak i kosmetyku regulującego przez zawartość 2% azeloglicyny i 2% kwasu laktobionowego. Mimo to nie odstawiłam go od razu, bo trochę obawiałam się zaszokowania skóry i nowym kosmetykiem, i odstawieniem serum. Miałam jednak świadomość, że azeloglicyna i kwas PHA zaburzają obraz, więc kiedy pierwszego października dostałam nowe serum z witaminą C, odstawiłam Dr Medicę bez bólu. Od tej pory minął praktycznie miesiąc, a moja skóra wygląda fantastycznie.

Pomimo braku jakichkolwiek mocniejszych kosmetyków w codziennym schemacie, poza jednym pryszczem przed miesiączką nie wyskoczyło mi nic. Pory są wąskie, produkcja łoju zwłaszcza w strefie T jest w normie. Przed wprowadzeniem zmian w pielęgnacji peeling musiałam robić raz na dwa tygodnie, teraz moooże czas między peelingami wypadałoby skrócić do półtora tygodnia. Co jak na efekt pielęgnacji bezkwasowej i bezretinoidowej jest wynikiem dla mnie doskonałym.



Czy ten krem ma jakieś wady? Szczerze mówiąc, ciężko mi się dopatrzeć jakichś poważniejszych. Może nie nadawać się na dzień, bo trzeba by poczekać chwilę aż się wchłonie – ale Kosmetyki DLA mają też krem na dzień z tej serii, który obecnie zaczęłam testować. Jak to często z kosmetykami naturalnymi (zwłaszcza małych, polskich producentów) bywa dostępność nie jest tak pełna jak by się chciało, ale oczywiście od czego są sklepy internetowe czy lokalizator sklepów stacjonarnych na stronie producenta. A już w temacie samego działania raczej ciężko byłoby mi oczekiwać od tego kremu, by rozprawił się z bardzo ciężką postacią trądziku – ale na pewno polecałabym go wtedy jako element pielęgnacji, uzupełnienie głównej terapii.

Natomiast jako kosmetyk „pierwszego rzutu” zdecydowanie nadaje się dla cer problematycznych, tłustych czy mieszanych; zwłaszcza jeśli z tych czy innych przyczyn nie chcemy (czy częściej: nie możemy) stosować kosmetyków mikrozłuszczających. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby działanie kremu podbić: czy to kwasowym tonikiem/serum, czy też piciem wierzbownicy drobnokwiatowej.

***


Krem opisany w powyższym tekście dostałam od marki DLA w ramach współpracy, ale NIE jest to wpis sponsorowany. Na jej efekty będziecie musiały jeszcze chwilę zaczekać (bo nasza umowa nie dotyczy żadnych recenzji), a dzisiejszy post wynika wyłącznie z mojego zachwytu nad tym kosmetykiem. Mam nadzieję, że takie podejście jest dla Was w porządku! :)

Życzę Wam udanego tygodnia!
 
Ania


13 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Pewnie, że jest w porządku jeśli jesteś zadowolona :)

      Usuń
  2. Pomocy, mam wielki problem z twarza:( bylam u kilku dermatologów i nic :( moglabym sie odezwać do Ciebie na priv??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz do mnie na kosmeologika@gmail.com, ale uprzedzam że pisze do mnie w tej sprawie naprawdę dużo osób i trochę to trwa zanim dokopię się do każdego z nich... :(

      Usuń
  3. Widziałam ostatnio te kosmetyki w Hebe ;) Wydają się bardzo ciekawe. Płyn/tonik do przemywania skóry ma całkiem ładny skład, w porównaniu do wielu aptecznych specyfików przeciwtrądzikowych, oczyszczających, normalizujących ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten płyn i jest faktycznie mega spoko! Poza tym nie ma podobnego produktu na rynku, więc tym bardziej kosmetyk godny uwagi.

      Usuń
  4. Na szczęście moja cera obecnie jest w bardzo dobrej kondycji, ale z przyjemnością czytam o takich kosmetykach, może to być też dobry produkt dla pań w ciąży czy karmiących,kiedy to kwasy nie są wskazane a cera ze względu na zmiany hormonalne szaleje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nie potrzebuje już takich kosmetykow:-)
    Mam innego rodzaju pytanie (może trochę glupie) czy po stosowaniu retinolu na skórze mogą pojawić się brodawki? W poprzednim roku podczas stosowania retinolu wyskoczyła mi kilka malutkich brodawek (nie przejelam się tym). W tym roku znowu podczas sosowania retinolu wyskoczylo pojedyncze brodawki (bardzo male). Czy to może mieć związek z tym kremem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całą pewnością nie jest to wina retinolu, bo brodawki to choroba związana z infekcją wirusową. Wirusa się nigdy nie pozbywamy, a po usunięciu brodawki może ona wrócić zwłaszcza w okresie obniżonej odporności itp. Oczywiście pozostaje pytanie, czy to co nazywasz brodawkami faktycznie nimi jest - często pacjenci używają różnych słów zamiennie, nie do końca zgodnie z nomenklaturą medyczną :) Ale jeśli masz prawdziwe brodawki, to są one bez związku z kremem.

      Usuń
  6. Bardzo ciekawa jest ta marka :) Fajnie, że jesteś zadowolona Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super zapowiada się ten kosmetyk, muszę o nim pamiętać jak będę planować zakup takiego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na razie odstawiłam całkowicie kosmetyki regulujące, co po wielu latach nieprzerwanej regulacji jest dla mnie dziwne ;) Skóra jednak zareagowała pozytywnie, wyraźnie odpoczywa i w tym miesiącu przed miesiączką też pojawił mi się tylko jeden pryszcz co jest dla mnie totalną radochą, bo do tej pory mogłam sobie tylko o tym pomarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kosmeologika , Blogger