11/07/2017

Recenzja: BARDZO PROSZĘ o więcej takich oszustw ♡ BIELENDA Super Power Mezo Krem – Aktywny Krem Nawilżający, czyli przeciwstarzeniowy kosmetyk idealny do cery suchej




Nie wiem czy pamiętacie, ale rok temu recenzowałam Wam bardzo ciekawy produkt: {EVELINE New Hyaluron Drugiej Generacji – Skoncentrowany krem przywracający gęstość skóry na dzień i na noc, 60+}. Wtedy byłam pod dużym wrażeniem tego, że kosmetyk sprzedawany jest jako silna kuracja przeciwzmarszczkowa, podczas gdy skład i działanie ewidentnie wskazują na  formułę wysokiej jakości kremu nawilżającego. Mimo, iż kremem byłam absolutnie oczarowana, sytuacja zostawiła mi pewien niesmak: po pierwsze dlatego, że skład został zmieniony (o czym pisałam na moim fanpage’u tutaj!), a po drugie… tak chyba być nie powinno, że na opakowaniu mamy jedno, a w opakowaniu zupełnie co innego.


Tym razem mam dla Was coś z dokładnie przeciwnej strony: Bielenda na opakowaniu pisze, że recenzowany dzisiaj produkt to aktywny krem nawilżający. A w składzie… mamy składniki idealne do wprowadzenia w pielęgnacji przeciwstarzeniowej! I takie niespodzianki to ja rozumiem <3

Zerknijmy bowiem w skład:

Aqua (Water), Ethylhexyl Stearate, Lanolin, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Trehalose, Tocopheryl Acetate, Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate, Palmitoyl Tripeptide-5, Lactic Acid, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Sodium Stearoyl Glutamate, Potassium Cetyl Phosphate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer,  Propylene Glycol, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Bazę budują nam tutaj emolienty, a wśród nich godne uwagi są lanolina i masło kakaowe. Następnie wchodzą humektanty: gliceryna, cukier, kwas hialuronowy, hialuronian sodu, glikozaminoglikany i glikol propylenowy. W międzyczasie mamy antyoksydacyjną witaminę E oraz niespodziewaną wisienkę na torcie: Palmitoyl Tripeptide-5!

Polecam lekturze mój tekst: {Peptydy w pielęgnacji cery}.


Jeśli czytałyście wyżej podlinkowany tekst to wiecie, że peptydy zwiększające gęstość skóry to cenne i bardzo pożądane w pielęgnacji cery składniki! BIELENDA Super Power Mezo Krem – Aktywny Krem Nawilżający ma go stosunkowo wysoko i w tak pięknym towarzystwie, że ach :)

Po nim wcale nie robi się od razu mniej ciekawie, bo gra tu jeszcze kwas mlekowy. Sądząc po jego pozycji w składzie i moich subiektywnych odczuciach podczas stosowania kremu, obstawiam tu stężenie nie tyle mikrozłuszczające, co nawilżająco-rozjaśniające przebarwienia.

I tu aż prosi się o podsumowanie: skład tego kremu skomponowano tak, by nawilżał skórę, chronił ją przed wolnymi rodnikami, pobudzał syntezę kolagenu za pomocą peptydu i delikatnie rozjaśniał przebarwienia. Wszystko to składa się na wielopłaszczyznowe działanie przeciwstarzeniowe i myślę, że na tej półce cenowej to ze świecą szukać podobnego produktu.

Jeśli nie wiesz dlaczego te filary są tak ważne, zajrzyj tutaj do tekstu {o widocznych oznakach starzenia się cery}!






Ale, ale, nie jest to krem dla każdego. Muszę tu zwrócić uwagę, że połączenie lanoliny i masła kakaowego nadaje temu produktowi naprawdę treściwą konsystencję, a sam krem określiłabym jako półtłusty. Oznacza to dla mnie tyle, że na noc będzie świetny dla większości cer, ale na dzień, pod makijaż? Raczej tylko dla suchej, bo nawet przy mieszanej w stronę suchej może jednak tłuścić strefę T zwłaszcza w parę godzin po aplikacji.

Ja mam cerę mieszaną, która najczęściej idzie nieco w kierunku suchej, a jednak u mnie na dzień (w dni bez filtra) raczej niezbyt się spisywał. Za to świetnie sprawdzał się podczas wielokrotnych aplikacji podczas retinoidowej wylinki ;)

Ponieważ posiadaczki cery dojrzałej często mają ją też znacznie bardziej suchą, w grupach wiekowych 40, 50 czy 60+ również powinien przypaść do gustu.

Oczywiście w składzie przyczepiam się do DMDM Hydantoin, a niektórym z Was mogą pewnie nie spodobać się parabeny. Ja je akurat cenię, ale wiem o rozmiarach tej bezsensownej nagonki na nie… więc informuję :)

Jak widać, BIELENDA Super Power Mezo Krem – Aktywny Krem Nawilżający wybitnie przypadł mi do gustu. Tam, gdzie „niespodzianka” przy zakupie kremu Eveline odrobinkę osłabiała mój entuzjazm, tak tutaj bardzo go wywindowała. Chciałabym jednak podkreślić, że nie u każdej konsumentki i nie przy każdym schemacie pielęgnacyjnym się on sprawdzi.

Przy okazji pomyślałam sobie, że napiszę tu taką uwagę ucinając ewentualne spekulacje jeśli takowe są :D We wpisach na blogu i komentarzach bardzo, BARDZO często polecam Wam produkty marek Bielenda i Vis Plantis. Chciałabym więc zaznaczyć tutaj, że nic mnie z tymi markami nie wiąże: kosmetyki wynajduję sama (o mojej ukochanej serii Neuro-Glicol + Vit. C dowiedziałam się z wizzairowej gazetki podczas lotu samolotem! ;D), sama kupuję i nigdy nie miałam kontaktu z żadnym ich przedstawicielem. Ale prawda jest taka, że w tym przedziale cenowym właściwie nie ma ciekawszych produktów przeciwstarzeniowych, o czym opowiadam dzisiaj na moim Insta Stories (zapraszam! @kosmeologika oczywiście :D). Bielenda posiada tak szeroką gamę kosmetyków, że poza perełkami ma całą masę bubli ;) W przypadku Vis Plantis chyba nie widziałam składu, który by mi się w ten czy inny sposób nie spodobał, ale z kolei mają znacznie węższy asortyment. Więc nie jest tak, że są to marki bez wad, ale łał – da się u nich znaleźć naprawdę cuda! Jak wiecie z Insta, nowokupiony przeze mnie krem na noc to znowu Bielenda, więc za jakiś czas możecie pewnie spodziewać się recenzji ;)

***


Okej, wystarczy tych peanów.
Dajcie znać co fajnego z pielęgnacji twarzy wpadło Wam w ręce!

Jak zawsze ciekawa
Wasza Ania


38 komentarzy:

  1. Bardzo libie recenzje drogeryjnych kosmetyków na ktore mozna sobie bez wyrzeczeń pozwolić. Szczególnie cenne sa dla mnie analizy składów kremów, bo z tej dziedziny ogarniam najmniej.
    Niestety (lub stety) niedawno kupiłam sobie krem (fitomed nr 11) i w planach teraz uzywanie i zakaz wstepu do drogerii;)
    Aniu, jakie jest Twoje zdanie- czy kremów powinno sie używać co wieczór czy raczej wtedy juz nic nie nakładać i dać skórze odpocząć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od tego co chcemy osiągnąć pielęgnacją :)

      Jeśli chcemy po prostu wyprowadzić cerę na prostą, tak żeby dzisiaj (i jutro, pojutrze...) dobrze wyglądała, to nie ma obowiązku kremowania się na noc i jeśli taka metoda się u nas sprawdza (bo nie u każdego musi) to oczywiście można dać sobie spokój.

      Ale jeśli chcemy żeby pielęgnacja była nie tylko na "dziś", ale i procentowała w odległej przyszłości - słowem, jeśli chcemy działać przeciwstarzeniowo - to krem na noc poza dbaniem o "dzisiaj" dostarcza nam wartościowych substancji i wtedy szkoda z niego rezygnować. W dalszym ciągu nie ma przymusu (możemy rano zastosować serum z witaminą C + krem przeciwsłoneczny, a resztę filarów anti-aging sobie odpuścić), ale na pewno jest to trochę strata :D

      Ja wieczorem smaruję się zawsze :)

      Usuń
  2. O! To bardzo miłe zaskoczenie tym kremem i jego składem. Fajnie, że o tym piszesz bo ja mimo, że Bielendę bardzo lubię to nie analizuję składów. Plus za ten krem, że oferuje więcej niż powinien i to za cenę niższą niż krem przeciwstarzeniowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga Aniu czy uważasz że mogłabym stosować ten krem w ciąży? Czy kwas mlekowy jest bezpieczny dla dzidziusia? Do tej pory stosowałam kosmetyki z argeliną jednak teraz mam wątpliwości czy mogę je dalej używac. Szukam jakiegos serum i kremu nawilżającego na okres ciąży, ponieważ moje kurze łapki wołają o pomoc:( Masz może jakieś propozycje? Co myślisz o stosowaniu 100% kolagenu z Bingospa jako serum pod ten krem z Bielendy? Czy może masz jakieś inne typy? Bardzo proszę o pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez problemu można stosować ten krem w ciąży :) Kolagen oczywiście też możesz stosować, ale pamiętaj, że to jest tylko substancja nawilżająca (nie ma wpływu na starzenie się skóry). Jeśli chciałabyś wycelować w zmarszczki to ja nastawiałabym się na jakieś porządne serum z witaminą C i peptydy właśnie (niekoniecznie w postaci tego kremu, ale jeśli masz suchą skórę to jak najbardziej!) :)

      Usuń
    2. A jaki preparat z peptydami i witaminą C najbardziej polecasz? Jeszcze jedno pytanie, co myślisz o kremie z filtrem SPF 50 z serii ziaji med dla cery suchej? Czy filtry tam zawarte są stabilne? Szukam jakiegoś dobrego filtra w dobrej cenie:)

      Usuń
    3. Jeszcze jedno:) czytałam sporo o peptydach z czynnikami wzrostu oraz tych rozkurczajacych, czy ona rodzaje można stosować na całą twarz? Czy te rozkurczajace lepiej tylko na kurze łapki i linie na czole?

      Usuń
    4. Wiesz co, w ogóle nie kojarzę tego kremu z filtrem z Ziai o którym mówisz - możesz podesłać mi skład? Ale już teraz powiem, że jest spora szansa, że będzie dobry - Ziaja ma na przykład takie trzy kremy z SPF 50 (tonujący, matujący i przeciwzmarszczkowy) które często polecam jako bardzo tanie, a bardzo dobrej jakości kremy z filtrem :) Tylko że są niestety dosyć tłuste, ale te bardziej matowe to są już chyba wyłącznie na dużo wyższych półkach cenowych.

      Z witaminą C najbardziej polecam serum Liq, zwłaszcza wersję Light, ale jeśli masz suchą cerę to pewnie lepiej sprawdzi się wersja Rich :)

      Z peptydami może być krem z posta powyżej, coś z serii Bielenda Neuro-Collagen, Vis Plantis z linii Age Killing Effect... każdy z nich jest fajny na swój sposób :)

      W kwestii peptydów to te pogrubiające skórę można stosować na całą twarz, a tych rozkurczających nie powinno się nakładać POD oczy. Oczywiście, najbardziej efektywne będą w tych dwóch miejscach o których piszesz :D I jeśli wolałabyś stosować tak punktowo to na blogu jest recenzja preparatu Dermofuture, w którym centralnym składnikiem jest właśnie argirelina :)

      Usuń
    5. Mi własnie chodzi o ten krem z filtrem przeciwzmarczkowy z Ziaji, skład jest następujący: Aqua,
      Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate (Uvinul A Plus),
      Ethylhexyl Methoxycinnamate,
      Bis-Ethyl Hexyloxy-phenol Methoxyphenyl Triazine,
      Polymethyl Methacrylate (Tinosorb S),
      Dimethicone,
      C 12-15,
      Alkyl Benzoate,
      Glycerin,
      Triethylhexanoin,
      Ethylhexyl Triazone,
      Potassium Cetyl Phosphate,
      Cetylalcohol,
      Glyceryl Stearate,
      Peg -100 Stearate,
      Hydrogenated Dimer Dilinoleyl/Dimethylcarbonate Copolymer,
      Panthenol,
      Tocopheryl Acetate,
      Xanthan Gum,
      Ca rbomer,
      DMDMHydantoin,

      Methylparaben,
      Ethyl-,
      Parfum,
      Diethylamino Hydroxybenzoylhexyl Benzoate,
      C12-15 Alkyl Benzoate,
      C Yclomethicone,
      aluminum starch octenylsucci-nate,
      Hydrogenated dimer Diinoleyl/Dimethylcarbonate Copolymer,
      Citronellol,
      Limonene (18.06.2013.)

      Myślisz, że argirelinę, a w tym to serum Dermofuture, można używać w ciąży?

      Usuń
  4. No proszę, jakie miłe zaskoczenie! Co prawda krem dla mnie zdecydowanie za ciężki, ale będzie fajnym prezentem dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W życiu bym nie pomyślała, że można znaleźć dobry drogeryjny krem! Będę miała to na uwadze, gdy będę szukać kremu do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, ja mam takie pytanie zupełnie odbiegające od tematu wpisu, ale… Używam Epiduo na trądzik (który jest mini, ale jak nie używam 1-2 msc to mam bolące krosty, zaskórniki) na noc codziennie, ale wyparzyłam Liq CR i zastanawiam się czy mogłabym go dodać/zamienić z Epiduo? Retinoidów miejscowych (Differin/Epidou) używam już od 4-5 lat i nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam jakieś złuszczanie czy podrażnienie i zastanawiam się co silniej będzie działać bo nie ukrywam, że zależy mi też na pielęgnacji antiaging. Może jesteś w stanie mi jakoś podpowiedzieć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasadniczo i Epiduo, i to serum zawierają retinoidy, czyli mechanizm ich działania przeciwstarzeniowego jest ten sam, a różnice wynikają tylko z odmienności między różnymi generacjami i klasami tych wszystkich składników. Przy adapalenie (który jest w Epiduo) postuluje się wysoką skuteczność przy dużym bezpieczeństwie stosowania, podczas gdy retinol jest raczej "staromodnym" składnikiem i może drażnić, co absolutnie nie musi oznaczać silniejszefo działania przeciwstarzeniowego...

      Moim zdaniem jeśli myślisz już o pielęgnacji anti-aging to warto byłoby pomyśleć nad alternatywą dla Epiduo, bo jego drugi składnik generuje w naszej skórze wolne rodniki i może w ten sposób przyspieszać jej starzenie. Więc wybierając między nim a Differinem skłaniałabym się ku temu drugiemu :)

      Natomiast jasnego porównania między poszczególnymi preparatami pod kątem starzenia chyba nikt nie robił, więc ja podchodziłabym do tego tak, że jeśli mam już jakąś pochodną witaminy A w pielęgnacji, to lepiej dopracować pozostałe filary niż ciągle udoskonalać ten ;)))

      Usuń
  7. To nas producenci robią "w balona". Jak nie w jedną, to w drugą stronę;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze jest mieć taką mądrą Anię, która dogłębnie zanalizuje skład dzięki swojej fachowej wiedzy <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Polecisz Aniu jakoś kwas hialuronowy dostępny w drogeriach typu Rossmann hebe cy natura?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obojętne jaki? Jest ich całkiem sporo, na przykład taki:

      http://www.rossmann.pl/Produkt/Eveline-Hyaluron-Expert-odmladzajace-serum-wypelniajace-zmarszczki-18-ml,376723,7108

      :)

      Usuń
  10. Aniu gdzie na insta ten drugi krem Bielendy? Nie widze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było na Insta Stories, czyli po 24 h zniknęło :D Ale kupiłam Bielenda Neuro Collagen w wersji 50+ :) Na filmikach opowiadałam czemu wybrałam ten, że są obecnie w promocji i jeszcze w gratisie żel do mycia twarzy z fajnym składem, ale to już opiszę szczegółowo przy recenzji tego kremu ;)

      Usuń
    2. Rozumiem :) Ja mam serię NeuroGlicol i jestem z niej bardzo zadowolona. Skuszę się więc na oba kremy które tu polecasz;) Aniu a co myślisz o serum z serii Neuro Collagen ? Również mnie kusi :) Orientujesz się czy Bielenda ma dobre wysokie filtry?

      Usuń
    3. A z serii Neuro Collagen dlaczego akurat ten 50+ wybrałaś? ��

      Usuń
    4. Nic nie kojarzę, żeby Bielenda miała jakieś filtry sensownej jakości - ale też nie śledzę ich nowości za bardzo, bo w kwestii ochrony przeciwsłonecznej smaruję się prawie ciągle tymi samymi preparatami ;)

      Wersję 50+ wybrałam po prostu dobierając do mojej cery i reszty pielęgnacji, m. in. ze względu na witaminę C zaraz po peptydach :)

      Usuń
    5. A serum z serii Neiro Collagen też kupisz? Ma interesujący skład?

      Usuń
    6. Interesujący tak, ale przy aktualnym schemacie pielęgnacji nie miałabym go za bardzo gdzie wcisnąć :D

      Usuń
  11. Właśnie kupiłam sobie serum z tej serii, ciekawa jestem efektu. Ale mega się cieszę, że o nim napisałaś pochlebną opinię. Czy jesteś w stanie polecić coś z produktów Dr Ireny Eris?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden konkretny nie nasuwa mi się na myśl, raczej nic mnie nigdy wybitnie nie oczarowało ;) Inna sprawa, że w tej chwili obejmują taki ogrom różnych marek i linii, że ciężko to śledzić i jeśli interesuje Cię coś konkretnego to najlepiej podrzuć tutaj skład :)

      Usuń
  12. Czy moge używać tego kremu na noc na tonik migdałowy norel? Czy nadaje sie on do codziennego stosowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o ten tonik-żel z 6% kwasu? Możesz :) Tak, nadaje się! :)

      Usuń
  13. No niestety, ja parabenom mówię nie, więc szkoda, bo nawet dobrze się zapowiadał jak na markę, która ma całe mnóstwo bubli w swojej ofercie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię kosmetyki tej marki. Jednak tego jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałam poświęcić chwilkę, a skaczę od posta do posta... Więc wracam tutaj napisać: "świetna robota" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu a co powiesz o składzie Bielendy Neiro Hialuron 50+ ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale do jakiej cery, na jakie potrzeby, co miałby robić...? :)

      Usuń
  17. O tej serii czytałam już sporo dobrego a Ty jeszcze bardziej utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że warto po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie w ogóle nie widzę tych produktów na blogach, znalazłam po prostu wertując stronę Rossmanna przed wyjściem na zakupy :O

      Usuń
  18. Miałam kilka produktów z tej serii kiedyś, ale mnie nie zachwyciły, tak jak ogólnie niestety ich produkty. Jedynym wyjątkiem jest maska z serii profesjonalnej 😜

    OdpowiedzUsuń
  19. Lanolina i masło kakaowe to dla mnie już za dużo w jednym produkcie. Ale zachwycam się w dalszym ciągu kremem Senelle, bo służy mojej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię te twoje recenzje kosmetyków, bo są dopracowane w każdy calu. Znasz się na tym bardzo dobrze i można ci zaufać.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kosmeologika , Blogger