8/15/2016

7 zabiegów, które warto rozważyć przed ślubem czy podróżą!


Jakie zabiegi kosmetyczne warto wykonać przed ślubem? Zapewne większość z nas ma za sobą co najmniej jedno podobne doświadczenie: dzień przed ważną imprezą mamy wolny, więc wydaje się, że mamy całe mnóstwo czasu, żeby wyspać się, zająć włosami, cerą, paznokciami… A potem okazuje się, że pół godziny przed wyjściem trzęsącymi się rękami malujemy paznokcie oczywiście zalewając skórki, robimy makijaż z kreską, która akurat tego dnia nie chce wyjść, a zakładając w pośpiechu rajstopy robimy w nich wielkie oczko. Na wesele czy inny bal pędzimy wkurzone, często po sprzeczce ze zniecierpliwionym partnerem, jeszcze w samochodzie poprawiając zrujnowany manicure, który nawet „załatany” będzie nam psuł humor przez cały wieczór.

Znamy to? No pewnie, że znamy. Dlatego dziś odliczamy do „dnia zero” razem z siedmioma zabiegami, których wykonanie w odpowiednim momencie po prostu ułatwia życie i oszczędza nerwów. O tych samych zabiegach możemy pomyśleć też na przykład przed podróżą, w której ważny jest dla nas nienaganny wygląd. Przed służbowym wyjazdem dobrze jest przygotować się nie tylko merytorycznie ;)

1. Manicure hybrydowy


Jeśli czytacie moje posty o paznokciach to wiecie na pewno, że to jest moja pięta Achillesa i wszystkiego uczę się dopiero od niedawna. Rozwalony, niechlujny bo robiony w pośpiechu manicure to coś, co wielokrotnie popsuło mi humor tuż przed większym wyjściem. Hybrydy stają się tu wyjściem idealnym: robimy je odpowiednio wcześniej i mamy spokój zarówno na imprezę czy wesele, jak i na podróż poślubną ;) To, co powinnyśmy przemyśleć wcześniej to wybór manikiurzystyki (najlepiej z polecenia) oraz kształtu i koloru paznokci. Oczywiście o takie rzeczy jak skórki czy skóra dłoni powinnyśmy zadbać wcześniej.


2. Keratynowe prostowanie włosów


… oczywiście pod warunkiem, że gładkie, proste i lejące włosy to efekt, który nam się podoba! Po keratynowym prostowaniu możemy zapomnieć o puszeniu się, odstawaniu, skręcaniu i wywijaniu włosów na wszystkie strony. Nie musimy też pakować ze sobą prostownicy, jeśli normalnie musiałybyśmy ją ze sobą zabrać. Pamiętajmy tylko, że choć włosy po tym zabiegu wyglądają fenomenalnie nawet po samym myciu szamponem, to w dalszym ciągu trzeba o nie dbać! Wytrzymają na pewno wyjazd i odpuszczenie sobie masek czy odżywek, ale po trzech miesiącach zaniedbywania może okazać się, że po wypłukaniu keratyny wyglądają gorzej niż przed zabiegiem. A tego przecież nie chcemy!

3. Akcja: (trwała) depilacja


Najtrwalsze sposoby na usunięcie zbędnego owłosienia to epilacja laserowa i IPL (tzw. depilacja światłem). Pierwsza zapewni nam (częściowy) efekt na zawsze, a druga na kilka miesięcy. Ze względu na to, że włosy rosną fazami i w danej chwili nie wszystkie są podatne na laser czy światło, obie metody wymagają serii zabiegów – dlatego trzeba pomyśleć o nich odpowiednio wcześniej. Ja wybrałam epilację laserową i nie żałuję, ale wybór metody, okolic na których depilację się decydujemy oraz odpowiedniego salonu kosmetycznego to ponownie rzeczy, nad którymi warto porządnie zastanowić się z wyprzedzeniem.


4. Henna rzęs i brwi


Oprawa oczu to często coś, co robi nam pięćdziesiąt procent makijażu ;) Ja sama prędzej zrezygnuję z podkładu niż z podmalowania brwi czy rzęs, najlepiej w pakiecie z kreskami. Dlatego nadanie im wyrazu za pomocą henny jest świetną opcją zwłaszcza na wyjazdy: oszczędza nam to bagaż kosmetyków, które musimy ze sobą zabrać. Ponieważ henna może uczulać, róbmy ją z odpowiednim wyprzedzeniem! A nade wszystko, w przeciwieństwie do większości przedstawionych tu propozycji jest to groszowa sprawa. I taka przy tym pomocna :)



5. Trwała oraz lifting rzęs


Pozostając w temacie rzęs wspomnę o zabiegach, którymi możemy dopełnić efektu po hennie. Tusz do rzęs nie tylko je przyciemnia, ale i podkręca – dlatego po hennie może brakować nam „tego czegoś”. Tu z pomocą przyjdzie nam trwała ondulacja na rzęsy lub ich lifting: tu muszę wspomnieć, że w niektórych gabinetach pojęcia te stosowane są zamiennie, a w innych zdecydowanie się je rozdziela (uzasadnienie wraz z przeciwwskazaniami do każdego zabiegu na przykład tutaj). Jedno jest pewne: obie usługi zapewniają rzęsom utrzymujący się kilka tygodni wygląd zalotnego wachlarza. Podobnie jak henna jest to opcja szczególnie fajna na wyjazdy, ale jej efekty pięknie wyglądają także w połączeniu z tuszem do rzęs – więc przed ślubem też warto o tym pomyśleć :)

6. Przedłużanie rzęs metodą 1:1


Okej, okej, to będzie ostatni raz o rzęsach! Tym razem z zupełnie innej beczki. Myślę, że tej metody nie trzeba nikomu przedstawiać, bo jest szalenie popularna. Do każdej z naszych rzęs doklejamy po jednej rzęsie sztucznej, co daje bajeczny efekt. Jeśli znacie kosmetyczkę dobrze wykonującą ten zabieg, być może skusi Was bardziej niż trwała czy henna.

7. Makijaż permanentny


Tę usługę zamieszczam tu z pewnym wahaniem, bo jej efekty są naprawdę bardzo długotrwałe (2 – 5 lat!) i w razie wpadki lub nawet zwykłej zmiany gustu… trzeba uzbroić się w cierpliwość. Z drugiej strony może to być świetna sprawa choćby dla młodych mam, dla których każda sekunda jest na wagę złota. W sposób podobny do tatuowania makijażem permanentnym możemy podkreślić brwi, oczy albo usta. Jeśli macie z tą metodą doświadczenia, koniecznie podzielcie się w komentarzach – zwłaszcza, jeśli macie namiary na dobrą kosmetyczkę zajmującą się tym :)

***


Siedem metod i siedem efektów, które można dzięki nim uzyskać. Nie ujęłam tu między innymi zabiegów na cerę czy wybielania zębów, bo w zamyśle tematem przewodnim miała być tu oszczędność czasu w szykowaniu się na wielkie wyjście… A ponadto, takie szersze kalendaria widuję w internecie i zdecydowanie chciałam je tylko uzupełnić, a nie stworzyć na nowo ;) Jak sądzicie, udało mi się?

Dzięki za cierpliwość w oczekiwaniu na nowy wpis! Mam nadzieję, że był wart tego czekania ;)

Ściskam,
Ania

13 komentarzy:

  1. Proszę o więcej informacji o trwałej ondulacji rzęs! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałabym powielać informacji, które już są, więc wkleję po prostu link do porządnego opracowania :) https://portal.abczdrowie.pl/trwala-na-rzesy

      Usuń
  2. O trwałej rzęs nawet nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Post dla mnie- do ślubu juz bardzo blisko <3 Liftingi, henny, rzęsy sobie odpuszczam. Nie jestem fanką przedlużania, może dlatego że tak często widuje dziewczyny ze sztuczymi rzęsami lalki i mam awersję do takiego zabiegu.
    Keratynowe prostowanie włosów bardzo chciałabym wykonać, ale to juz po ślubie- na ślubie i tak upięcie (jak większość), które wg mnie ładniej wygląda przy pofalowanych włosach.
    Aniu, właśnie dziś wróciłam z zabiegu laserowej depilacji. Sama bym sie na nią nie zdecydowała, ale przyjaciółka sprawila mi taki prezent- serię zabiegów na małe partie ciała (bez nóg). Zdecydowałam się na głębokie bikini, pachy i kolana. Bolało jak jasna cholera i mam nadzieję że efekt będzie tego wart. Następny zabieg juz za miesiąc. Jednego nie rozumiem- pani w gabinecie powiedziała mi że efekt powinien być trwały i po 5-6 zabiegach włoski raczej nie odrosną. Ty piszesz że jest to częściowy efekt. Jak to jest? Ile Ty mialas zabiegów i czy wloski pod pachami Ci odrosły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tak: efekt jest trwały na kilka lat, a po kilku latach część włosków (nie wszystkie) odrasta. Wszystkie te parametry są bardzo zmienne: u mnie odrosło bardzo mało (na pewno mniej niż połowa), a liczby zabiegów dokładnie nie pamiętam - chyba około sześciu?

      Wiadomo, na ślub najczęściej upięcia, ale ten tekst wydaje mi się że jest też świetny przed podróżami, zwłaszcza służbowymi :) A wtedy nienaganna fryzura bez wysiłku to magia!!! ;D

      Usuń
  6. Paznokcie hybrydowe potrafią zaoszczędzić sporo stresu ;)
    Henne zawsze na rzęsy robię sobie przed wyjazdem, czasami i na brwi. Z makijażu permanentnego niestety nie do końca jestem zadowolona, bo z efektem końcowym bywa różnie, obiecane 50% wyłuszczenia (zblaknięcia) koloru owszem nastąpiło, ale znacznie później niż obiecywano...
    Lifting rzęs miałam, fajna sprawa, ale znacznie ładniej prezentuje się u osób z tak okazałymi rzęsami jak Basia-blog ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie niedługo robię sobie ten lifting rzęs pierwszy raz, więc przekonam się na własnej skórze! :)

      Usuń
  7. Ja właśnie jestem w trakcie depilacji IPL i to jest cudo! Po prostu nie spodziewałam się takiego efektu i jestem mega zadowolona, akurat przed wyjazdem i nie będę musiała co chwile pilnować, by golić nogi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat z IPL nie mam doświadczenia własnego, ale ja ogólnie kocham wszystkie trwalsze metody! :)

      Usuń

Copyright © 2016 Kosmeologika , Blogger