6/23/2017

Recenzja | DermoFuture Precision: Intensywny Wypełniacz Zmarszczek



Jejku jej, jaram się tym produktem tak bardzo. Od pierwszego użycia wiedziałam, że to będzie hit, ale chciałam przeprowadzić mały eksperyment i dlatego test przeciągnął się do miesiąca. Zaintrygowane? JEST CZYM. Zapraszam!


Przed lekturą recenzji warto przypomnieć sobie dwa moje starsze teksty:


Z tekstów tych dowiemy się, że w pielęgnacji przeciwstarzeniowej chcemy wziąć na celownik między innymi zmarszczki mimiczne, z którymi walczymy za pomocą masażu oraz peptydów miorelaksacyjnych. Drugi artykuł uszczegółowi nam temat tych drugich: wytłumaczy jak działają i jakich konkretnych składników należy szukać w naszych kosmetykach.

Z peptydami jest jednak pewien problem: swoista umowność ich działania. Co mam na myśli?

Producenci kosmetyków ekstremalnie  rzadko podają dokładne procentowe stężenie zastosowanych składników aktywnych, takich jak właśnie peptydy. Możemy zerknąć na skład INCI, ale wiadomo – jest w tym dużo zgadywania i domysłów, a mało konkretów. Dodajmy do tego fakt, że w kwestii prewencji starzenia jest to… w istocie prewencja, czyli nie mamy naocznych efektów stosowania naszego serum czy kremu i musimy wierzyć w to, że nasze inwestycje zwrócą się odległej przyszłości. Tak więc znalezienie idealnego produktu peptydowego do naszej pielęgnacji jest trudne.

Ale… ja swój już chyba znalazłam.

Intensywny Wypełniacz Zmarszczek „Botox Effect” dostałam od producenta po tym, jak sama wybrałam go na podstawie składu. Spójrzcie tylko na niego i powiedzcie, czy ktoś taki jak ja mógłby przejść koło niego obojętnie ;)



Jak widzicie, nasz peptyd (w tym przypadku Acetyl Hexapeptide-8, czyli argirelina) jest w składzie zaraz za wodą. Czyli w pewnym sensie mamy tu do czynienia z preparatem typu serum, z peptydowym koncentratem. Jak to zobaczyłam to myślałam, że padnę z wrażenia ;)

Hola, hola! Dopiero co chwilę temu pisałam, że w przypadku peptydów w profilaktyce starzenia musimy zdobyć się na pewną dozę zaufania, a przecież już w drugim zdaniu recenzji powiedziałam, że dla mnie był to hit od pierwszego użycia? Owszem. Już tłumaczę dlaczego.

Motyw jest taki: to wcale nie jest preparat do codziennego stosowania, a tak zwany produkt bankietowy. Efekt rozluźnienia mięśni mimicznych i spłycenia zmarszczek widoczny jest w mgnieniu oka i dlatego kosmetyk ten jest sprzedawany jako taka tajna broń na większe wyjścia. Ponieważ te obietnice produkt bezproblemowo spełnia, polubiłam go od pierwszego użycia. Moje zmarszczki mimiczne na czole momentalnie wygładziły się i to w naprawdę bardzo zauważalny sposób. Więc jeśli na tę recenzję trafiłyście szukając na przykład przez wyszukiwarkę opinii, czy ten produkt sprawdza się w sposób zalecany przez producenta, mogę odpowiedzieć z czystym sercem: tak. Pamiętajcie tylko, że to dotyczy zmarszczek mimicznych i tylko ich, oraz że w przypadku bardzo głębokich bruzd pewnie nie będzie to wygładzenie pełne (chociaż w przypadku moich płytkich zmarszczek tak właśnie było).



Natomiast nie byłabym sobą, gdybym nie pomyślała nad wykorzystaniem tego wysokiego stężenia peptydu w codziennej pielęgnacji. Warto pamiętać, że produkt od otwarcia przydatny jest tylko przez 12 miesięcy, a na posmarowanie np. czoła to kwestia maleńkiej kropelki. Więc przy takim stricte „bankietowym” stylu używania, 10 ml produktu zawarte w fikuśnym opakowaniu to na pewno będzie dla nas zbyt wiele. I tutaj z pomocą przychodzę ja ;D

Żeby nie było – skonsultowałam z przedstawicielem marki bezpieczeństwo stosowania tego kosmetyku codziennie. Więc nawet nie musicie mi wierzyć na słowo gdy to co Wam proponuję, to wprowadzenie tego serum do codziennej pielęgnacji ;) Bo czemu by właściwie nie?

Jest to niesłychanie lekka emulsja w sam raz pod krem, nieco tylko nawilżająca, bez szkodliwych składników. Dlatego moją propozycją jest stosowanie jej pod krem na noc. Jak wiecie, dla mnie idealny zestaw na dzień to serum z witaminą C i krem przeciwsłoneczny z wysokim filtrem i ta preferencja jeszcze długo się nie zmieni (choć w jej obrębie można żonglować różnymi produktami). W kwestii pielęgnacji na noc możemy lawirować między peptydami, retinolem, antyoksydantami, kwasami PHA i wieloma innymi fantastycznymi składnikami. Ale możemy też kupić po prostu ten Intensywny Wypełniacz Zmarszczek i kwestię peptydów po prostu sobie „odhaczyć”!

Ja aktualnie robię to tak, że po oczyszczeniu twarzy tonizuję ją, a następnie: na całe czoło nakładam taką mniej więcej ilość serum DermoFuture Precision, a resztę twarzy spryskuję wodą termalną. Jeśli jest to Uriage to po prostu czekam aż cera wyschnie, i wtedy nakładam na całą twarz krem na noc. Jeśli to jakakolwiek inna woda (obecnie mam Vichy), to po kilku (3-5) minutach delikatnie ścieram ją i wtedy się kremuję.

Na pokrycie czoła zużywam mniej niż widać na zdjęciu.


Robię tak od miesiąca i zgodnie z oczekiwaniami, serum nie zapchało mnie ani w żaden inny sposób nie zaszkodziło. Natomiast eksperyment miał na celu sprawdzenie, czy moje zmarszczki mimiczne na czole choć odrobinę się zmniejszą. I szczerze mówiąc, to wydaje mi się, że tak. Nie zrozumcie mnie źle: to na pewno nie jest różnica, którą mógłby zauważyć ktokolwiek poza mną :D Ale dla mnie, przy bliskiej inspekcji w pięciokrotnie powiększającym lustrze, różnica jest.

Całkowicie szczerze powiem, że nie ma ona dla mnie większego znaczenia i to nie ze względu na to, jak mała to zmiana. Ale po prostu dla mnie dwie podstawowe korzyści (wyraźne, krótkoterminowe wygładzenie od razu + działanie przeciwstarzeniowe) to już jest więcej niż kiedykolwiek mogłabym się spodziewać po produkcie za śmieszną w tym przypadku cenę rzędu 30-40 zł. Więc jeny, jaram się tak bardzo!

Znacie ten produkt? Próbowałyście stosować go codziennie? Jeśli tak, albo jeśli zdecydujecie się na to po tym artykule, to BARDZO proszę o to, żebyście dały mi znać jak wrażenia! :) Jestem mega ciekawa czy ktoś poza mną zauważy u siebie to nieco bardziej długoterminowe spłycenie zmarszczek mimicznych, czy jednak tylko efekt krótkofalowy + korzyści przeciwstarzeniowe. Więc piszcie do mnie koniecznie.

Czekam na Wasze komentarze także niezwiązane z dzisiejszym tematem :)


Ania

13 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze okazji, ale bardzo chętnie sprawdzę za jakiś czas na swojej skórze. Super, że sprawdziłaś też opcję codzienną, bo bankietowo to bym produktu raczej nie zużyła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem kto by zużył :P Chyba tylko osoby publiczne, zajmujące się wszelkiego rodzaju wystąpieniami przed publicznością itp. ;)

      Usuń
  2. Hmmm....skuszę się n to cudo!:)
    Aniu jakiego kremu na noc używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej chwili Bielenda Super Power Mezo - aktywny krem nawilżający, ale nie jestem jeszcze do końca przekonana czy to trafiony wybór. Ma fajny skład, całkiem wysoko peptyd "pogrubiający" skórę i w ogóle, ale chyba mnie troszkę zapycha :( Jeszcze z nim kombinuję, ale nie wiem jak to będzie. Mam świadomość, że wielu osób wcale nie zapcha, ale tak z czystym sumieniem też ciężko go polecać ;)

      Usuń
  3. Aniu, nie mogę zdobyć kremu Cera plus do cery trądzikowej, który mi poleciłaś :( Jeszcze nie kupiłam żmijki i tak sie zastanawiam, czy moze zamiast vis plantis lepiej będzie stosować pod oczy i na bruzdę nosowo wargową dzisiejszy produkt? Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, ja je widzę w prawie każdej aptece :D Może zerknij jeszcze tutaj http://ceraplus.pl/gdzie-kupic albo zamów przez Internet?

      Co do bruzdy nosowo-wargowej to pisałam Ci o niej już poprzednio, więc przekopiuję: "Bruzda nosowo-wargowa to efekt migracji twarzy, więc na to działamy masażem, a nie kosmetykami. Eeewentualnie można próbować z tzw. wypełniaczami bez wstrzykiwania, ale nikt tu nie zagwarantuje efektów..." Dzisiejszy produkt mimo podobnie brzmiącej nazwy to nie "wypełniacz", bo on działa rozluźniająco na mięśnie, a wypełniacze opierają się o czynniki wzrostu.

      Pod oczy jak najbardziej można spróbować, ale na Twoim miejscu skupiłabym się najpierw na nawilżeniu, żeby sprawdzić jak wiele z tego co masz w okolicach oczu to efekt jego braku, a ile to faktycznie mimika. Warto też pomyśleć o typie zmarszczek - kurze łapki są mimiczne, ale takie zagięcia pod dolną powieką już niekoniecznie.

      Usuń
  4. Tak, oczywiście pamiętam o masażu na bruzdę. Zauwazylam ze moja cera niekoniecznie dobrze znosi masaże - uwrażliwia się i martwi mnie to, szczególnie policzki :(
    Problem w tym, ze nie mogę znaleźć czegoś co nawilży skórę pod oczami. Ani kremy na glicerynie, ani na bazie olejów nie pomagają. Chyba muszę sie zdecydować na kwas laktobionowy w jakimś produkcie, bo mi juz witki opadają.Ostatnio nowa linia pod oczami sie zarysowuje :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Aniu!

    Clochee wypuściło krem z spf 50, zerkniesz na skład?

    http://www.topsecret.pl/podkoszulek-damski--bluzka-bez-rekawow-luzna-z-marszczeniami-do-pracy-na-co-dzien-sbw0377-top-secret,120117,242,pl-PL.html

    Jaka jest Twoja opinia co do deklarowanej ochrony i stabilności?

    Anna J.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu najmocniej przepraszam za poprzedni link. Nie wiem co sie stało.
    Tutaj podaję poprawnie:
    https://www.clochee.com/p/pielegnacja-twarzy/kremy/matujacy-krem-spf-50

    Anna J.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć :)

    możesz zerknać na kremy z e-naturalne. Czy skałdni odpowiadają obietnicm producenta?

    1. https://e-naturalne.pl/pl/p/Krem-Anti-Aging-50-komorki-macierzyste%2C-koenzym-q10%2C-nano-kwas-hialuronowy%2C-centella-asiatica%2C-pszenica/849

    2. https://e-naturalne.pl/pl/p/Krem-dla-cery-naczynkowej-z-kwasem-laktobionowym/853

    3. https://e-naturalne.pl/pl/p/PLUM-krem-intensywna-regeneracja-skora-sucha%2C-atopowa%2C-wrazliwa%2C-dojrzala/755

    OdpowiedzUsuń
  8. hej, a gdybyś miała wskazać jeden najlepszy krem/serum (na noc) na zmarszczki i ew. pogłębiające bruzdy przy ustach, to co by to było? nie chodzi mi raczej o zmarszczki mimiczne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy ten kosmetyk można używać będąc w ciąży? Niestety będę musiała zrezygnować z kwasów i zastanawiam się bo może je zastąpić....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale szczerze mówiąc - nie wiem jak miałoby zastąpić działanie kwasów :( Mówimy o złuszczaniu?

      Usuń

Copyright © 2016 Kosmeologika , Blogger