3/27/2016

Różowo mi, czyli 5 kosmetyków na wiosenne słońce!

źródło

Dziewczyny, mamy wiosnę! Kalendarzową mamy już od kilku dni, meteorologicznie też nie ma co narzekać, ale najważniejsza jest wiosna w głowie :) Żeby całkowicie wprowadzić się w wiosenny nastrój wpadam dziś do Was z kosmetykami, które genialnie rozjaśnią Wam te szare jeszcze poranki i pomogą dotrwać do wytęsknionego lata.



Dobry filtr SPF 50! | zdjęcie pochodzi ze strony producenta

To jest blog głównie o pielęgnacji przeciwstarzeniowej, więc nie wyobrażam sobie zacząć czegoś innego. Wiosna i lato oznaczają więcej słońca, a w tekście → o ochronie przeciwsłonecznej tłumaczyłam Wam już dlaczego warto się przed nim chronić. Ja dodatkowo stosuję obecnie kwas azelainowy, więc na ochronie zależy mi podwójnie... Mój typ to Emulsja do opalania do cery wrażliwej Lirene. Poza wysokimi fotostabilnymi filtrami oferuje nam ona witaminę E, masło shea i alantoinę. A wszystko to w poręcznej, dużej tubie w bardzo niskiej cenie! O tym produkcie wspominałam też w aktualnym → planie pielęgnacji przeciwstarzeniowej dla mojej cery mieszanej.


2. Dobry krem nawilżający... | zdjęcie pochodzi ze strony producenta

… a najlepiej taki, który pomoże nam zregenerować się i strząsnąć z cery resztki zimy. Krem Garden Roses od Make Me Bio genialnie wyrównuje koloryt i nadaje skórze zdrowy, wypoczęty wygląd. W składzie same dobroci, a do tego bosko pachnie i świetnie prezentuje się na toaletce czy półce ;) Idealny na poprawę humoru rano lub dopieszczający rytuał wieczorem. Dajcie znać czy u Was też się sprawdził!


3. Makijaż w odcieniu różu! | zdjęcia pochodzą ze stron producentów

Najwdzięczniejszy wiosenny kolor, w naszej kulturze bez pudła kojarzony z dziewczęcością. Różowy akcent w makijażu odmładza i odświeża wygląd, więc warto po niego sięgnąć! Oczywiście róż różowi nierówny, więc prezentuje Wam cztery ciekawe kosmetyki wybrane z grubsza dla czterech podstawowych typów kolorystycznych.

Dla pań-Wiosen wybrałam lakier w jednym z dwóch najmodniejszych tego roku kolorów, czyli różowego kwarcu (na zdjęciu Essence, the gel nail polish, 63 be awesome). Ja jako Lato sama sprawiłam sobie niedawno i-de-al-ny dla mnie cień do powiek, czyli Maybelline Creamy Mattes w odcieniu 93 creme do rose. Jestem w tym zgaszonym różu tak zakochana, że już planuję poświęcić mu osobny post!

Jesienie powinny zainteresować się ślicznym, wpadającym w brzoskwinię różem Yves Rocher z serii Coleurs Nature. Odcień średnia morela jest uroczy i przy tym szalenie uniwersalny (Wiosnom również polecałabym go w ciemno), więc jeśli jeszcze nie miałyście go w rękach to spróbujcie :) Ja tymczasem ostrzę sobie zęby na kolory typu „hot pink” czy fuksja. To genialne kolory dla Zim, którym proponuję tu szminkę Avon, właśnie w odcieniu Hot Pink. Piękny dla zim, ale mnie też wpadł w oko ;)


4. Włosy po zimie: regeneracja czy odpoczynek? | zdjęcia pochodzą ze strony rossmann.pl

Włosy wiosną mogą potrzebować generalnie dwóch rzeczy. Jeśli udało im się przetrwać sezon grzewczy i inne pułapki we względnie dobrej kondycji, to wiosną na pewno docenią one lekkie odżywki, które nie pozwolą im oklapnąć. Jeżeli jednak nie miałyśmy tyle szczęścia i stan czupryny zostawia trochę do życzenia, sięgnijmy raczej po bogatą maskę. Ja nie mogę powstrzymać się przed wybraniem kolejnych różowych kosmetyków do kolekcji, więc moi kandydaci dla Was to odżywka Isana, Seiden-Glanz Spulung oraz maska Biovax Orchid.


5. Ciało po zimie: nawilżenie, odżywienie, ujędrnienie | zdjęcie pochodzi ze strony producenta

Po zimie nasza skóra może wymagać intensywnej pielęgnacji, a dodatkowo pewnie praktycznie każda z nas ucieszyłaby się z ujędrniającego działania pożądanego przed sezonem bikini ze zdwojoną siłą! Te wszystkie rzeczy ma zapewnić nam balsam do ciała z ujędrniającej serii Vianek. Kwiatowe ekstrakty, kilka nawilżaczy, a do tego odżywcze oleje i olejek cynamonowy – czego chcieć więcej?

***

I jak, udało Wam się poczuć ten wiosenny nastrój? Ja wyrzut endorfin czuję już na widok tych wszystkich ślicznych opakowań ;)  Mnóstwa słońca Wam życzę!

Ania

19 komentarzy:

  1. O tak czas już sięgnąć po kosmetyki z filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak czas już sięgnąć po kosmetyki z filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, tak! Zdecydowanie poczułam wiosnę patrząc na te cudne różowe opakowania produktów :D ja kosmetyki z filtrem używam cały rok, ale lato i wiosna to dla mnie miesiące w których poważnie traktuje ich używanie i nie pozwalam sobie nawet na dzien przerwy. Trzeba sie chronić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tej różowej pomadki. Śliczny kolor ma❤️

    OdpowiedzUsuń
  5. Biovax Orchid to jeden z moich ulubieńców :) świetny blog! Dodaję :) PS. mamy ten sam szablon bloga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blokotek wykonał z nim kawał dobrej roboty :)

      Usuń
  6. Dla mnie wiosna to przede wszystkim moja ukochana soczysta zieleń <3 bardzo ładnie zresztą wygląda z różem, nawet miałam zdobienie w takich kolorach na święta :) I robilam sobie make up w takich kolorach - róż + zieleń :D Tylko lakierów Essence tych ze standardowej serii nie lubię, bo strasznie szybko mi odłażą. Ostatnio często używam Essie "Fiji", jest świetny na wiosnę i bardzo popularny, zresztą nie ma co się dziwić, bo to śliczny pastelowy róż. O i zaczełam częściej używać rozświetlacza, przez zimę go pomijałam na rzecz bronzera w codziennym makijażu, a teraz chętniej jednak dorzucam coś błyszczącego :) Zamiast Maybelline creme de rose mam ten żołtawy, mi jednak złote cienie bardziej pasują niż te beżowo-różowe.
    Ale różowa pomadka już obowiązkowo jest :D choć raczej z tych nawilżających, błyszczących i subtelnie barwiących usta. Jestem niemodna i wolę takie ;) Lubię odcienie hot pink w makijażu, choć raczej mam ciepły typ urody i nie zawsze mi pasują, ale udało mi się znaleść takie, które są ok. A jak je zestawie z ciepłym złotem na przykład, to już w ogóle jest spoko.
    Krem z filtrem wiadomo, choć ja jestem wierna Vichy matującemu. No i serum z witaminą C, które zresztą stosuję cały rok, tak samo jak filtr, bo zimą używałam retinoidów. Jak zacznie być cieplej także wieczorami to zacznę jeździć do pracy rowerem i wtedy będzie koniec kuracji retinoidami, ale jak na razie jeszcze się smaruję.
    Ten krem różany do twarzy to bym chętnie wypróbowała. Albo w ogóle coś z olejkiem różanym, bo to jeden z nielicznych, na ktore moja cera dobrze reaguje.
    Kosmetyki wianek mam na oku już od jakiegoś czasu, coś chcę sobie kupić. W ogóle szukam dobrego płynu micelarnego dobrej, naturalnej posliej marki - Sylweco? Wianek? Tołpa? Coś polecasz?
    Jeśli chodzi o mazidła do ciała to jestem wierna masłu różanemu z zieloną herbatą Green Parmacy - to mój ulubieniec <3
    W ogóle super post! :D <3
    I gratuluję Wiosennego spotkania blogerek! Zazdraszczam Ci niesamowicie! Ale też ciesze się, że dostał się ktoś z moich znajomych, udanej zabawy życzę :D A jedziesz na Meet Beatuy? Jak tak to daj znać, bo ja jadę i jutro będę sobie ogarniać transport i nocleg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jadę, w roku akademickim nie mam czasu na wyjazdy :( Więc zazdrościmy sobie nawzajem, hihi ;) Moim ukochanym mazidłem do ciała jest balsam Balea z mocznikiem, ale ze względu na brak DM w Polsce robię co jakiś czas różne skoki w bok ;) Z płynów micelarnych zdenkowałam właśnie Biolaven (boski!!!), a w kolejce czeka hibiskusowy Sylveco. A w ogóle to muszę z Tobą pogadać o retinoidach, jakoś umknęło mi że się na nie zdecydowałaś - a oczywiście jestem ciekawa wrażeń... Serum z witaminą C też mam już na oku, ale chcę wykończyć inne (nawilżające), które obecnie mam, coby się jednak nic nie zmarnowało. Ale rączki już świerzbią... ;) Ja w błyszczących pomadkach w ogóle się nie widzę, a szkoda, bo na kimś efekt baaardzo mi się podoba! No i połączenie zieleni z różem - nie ma chyba dla mnie bardziej wiosennego duetu, kolor Serenity niech się chowa ;) Pamiętam Twoje zeszłoroczne makijaże z paletką Garden of Eden ze Sleeka - były cudne! Zresztą też mam tę paletkę, ona cała jest cudowna :D No i stworzona dla Ciebie <3

      Usuń
    2. Muszę zatem ten Biolaven wypróbować, jutro jadę na zakupy do Auchan, a tam są wszystkie kosmetyki Biolaven, to obczaję :) A bo w sumie nigdzie o retinoidach nie pisałam, choć mam zamiar nagrać video na ten temat pod koniec kwietnia, czyli kiedy zamykam sezon ;) Moje retinoidy mam z Biochemii urody, są w formie serum. Witamine C też mam formie serum od nich i z obu jestem szalenie zadowolona :) Garden of Eden jest cudna <3 zresztą nawet jej ostatnio używałam :D

      Usuń
  7. Jesteś moim guru, dlatego biere w ciemno - Lirene i Garden Roses znajdzie się na mojej półce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak się sprawują!

      Usuń
  8. Muszę kupić coś na słońce, bo już mam resztki, a nie chcę zaś piegów dostać po pierwszym słoncu

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo inspirujący wpis :-)
    Kochana, szukam porady, bo z okazji wiosny zrobiłam mały detoks włosom, i mi wyszło, że brakuje im nawilżenia. Masz może jakąś sprawdzoną maskę/odżywkę nawilżającą do polecenia?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz dostęp do drogerii Natura to bierz w ciemno maskę Natur Vital (tę zieloną, aloesową)! A w domu możesz pokombinować z siemieniem lnianym, miodem, gliceryną (z apteki) albo żelem lub sokiem aloesowym, jeśli coś z tego masz pod ręką :)

      Usuń
  10. Dziękuję bardzo! A masz jakieś doświadczenia z kallosem aloe?
    Natur Vital w moich Naturach na razie wymiecione...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbować nie próbowałam, ale skład jest mile zaskakujący, bo aloesu jest więcej niż kompozycji zapachowej - to wśród Kallosów ewenement ;) Także ja bym brała śmiało.

      Usuń
  11. Kosmeonautko bardzo, bardzo Ci dziękuję za cierpliwe odpowiedzi!
    Serdecznie pozdrawiam z Gdańska ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też zamierzam teraz zacząć smarować się kremem z filtrem :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kosmeologika , Blogger